header image

Stosunki tybetańsko-chińskie

Stosunki tybetańsko-chińskie istniały przez ponad dwa tysiące lat.  Chińczycy uważają, że Tybet zawsze był częścią ich państwa. Od XIII wieku do dnia dzisiejszego relacje są najniższym z możliwych poziomów. W dużej mierze jest to związane z agresywną polityką chińskich władz w Tybecie. Chiny uważają bowiem, że Tybet od zawsze był częścią ich państwa. Szacuje się, że od 1950 roku w chińskich atakach zginęło już ponad milion Tybetańczyków. Zniszczeniu uległo wiele klasztorów, a tybetańska ludność stała się mniejszością w swoim kraju. W takich sądach opierają się o fakty z okresu, gdy Chiny i Tybety były należały do mocarstwa mongolskiego.
Niepodległość Tybetu potwierdza porozumienie z Simili z 3 lipca 1914 r., które jednak zostało natychmiast odrzucone przez władze chińskie. Po dojściu do władzy, komuniści ogłosili tzw. wyzwolenie Tybetu. Twierdzili, że Tybet od zawsze był częścią Chin, a teraz nastąpiło jego wyzwolenie spod władzy imperialistycznej. W 1950 r. Chińczycy ze zwiększonymi siłami Armii Ludowej zaatakowali Tybet. Walki trwały dwanaście dni. Armia tybetańska musiała opuścić Chamdo, siedzibę państwowego administratora wschodniego Tybetu.
Pod koniec maja 1953 roku, zostało ustanowione tzw. Siedemnastopunktowe porozumienie, w którym Chińczycy zobowiązywali się do szanowania religii tybetańskiej, obyczajów tybetańskich, istniejącego systemu politycznego, klasztorów i języka tybetańskiego. Jednocześnie gwarantowało ono rozwój systemu kształcenia Tybetańczyków. Tybetańczycy, pod groźbą wypowiedzenia im wojny, zostali zmuszeni siłą do podpisania tego dokumentu, z którego żaden punk nie został nigdy przez Chińczyków wypełniony.
W 1965 roku Chińczycy utworzyli Tybetański Rejon Autonomiczny. Składa się on z mniej niż połowy historycznego Tybetu.
Według różnych szacunków, od początku okupacji chińskiej, zginęło już ponad milion dwieście tysięcy sześciu milionów Tybetańczyków.
Zniszczeniu uległy niemal wszystkie klasztory, które były ośrodkami religii, kultury, nauki, medycyny i sztuki tybetańskiej. Na skutek prowadzonych przez władzę przesiedleń, Tybetańczycy stali się mniejszością we własnym kraju.
Równocześnie, w ramach prowadzonej polityki „planowania rodziny” tybetańskie kobiety oddawane są przymusowej aborcji i sterylizacji. Na porządku dziennym są także aresztowania za każdą próbę sprzeciwu wobec komunistycznej władzy. Trafiają do łagrów i obozów pracy, poddawani są okrutnym torturom. Jeśli nikt nie przyjdzie z pomocą Tybetańczykom, wkrótce mogą oni stać się tylko atrakcja turystyczną we własnym kraju.

Chińska agresja w Tybecie już od wielu lat jest stanowczo potępiana nie tylko przez obecnego Dalajlamę Tenzina Giaco, ale również przez mnóstwo krajów na świecie. W wielu z nich prowadzone są nawet różnego rodzaju akcje i manifestacje mające na celu przywrócenie wolności i godności Tybetańczykom. W Tybecie niemal codziennie dochodzi do aktów przemocy ze strony Chińczyków. Między innymi taka sytuacja zmusiła władze Tybetu do zmiany swojej rezydencji. Aktualnie rząd tybetański na uchodźstwie sprawuje swoją władzę w indyjskiej Dharamasali.

Możliwość komentowania jest wyłączona.